Krakowianka z Pomorza

Tygiel miejski czyli rywalizacja pomiędzy Gdynią a Gdańskiem cz. 2

29 października 2015

„Gdańszczury” oskarżają, ze „Śledzie” mają za dużo kompleksów i nie mogą się pochwalić perłami historycznej architektury jakimi dysponuje Gdańsk. „Śledzie” ripostują, ze Gdańsk to miasto poniemieckie i mało w nim rdzennych mieszkańców. Czy coś w tym jest? Nie! To raczej czysta dziecinada, którą najczęściej zaobserwować można na trójmiejskich forach. Nie brak ich jednak w codziennym życiu.  W poście dotyczącym Krakowa i Warszawy napisałam, ze wielu mieszkańców nie zawraca sobie taką rywalizacją głowy. Tak w istocie jest. Są jednak i tacy, którzy lubią podkreślać wzajemne różnice. 

***

Moim zdaniem rywalizacja pomiędzy tymi dwoma miastami jest bardziej zauważalna, niż pomiędzy Krakowem a Warszawą. Wielu twierdzi, ze ta niechęć jest spadkiem z czasów przedwojennych, kiedy Gdańsk był niemiecki a Gdynia polska. Ta ostatnia niewątpliwie tęskni za wyjątkową pozycją jaką miała w tamtych czasach jako najważniejsze polskie miasto portowe. Dziś żyje nieco w cieniu Gdańska. Niechęć pomiędzy tymi dwoma miastami rozciąga się od pseudosportowej rywalizacji pomiędzy kibolami Arki i Lechii po spory władz dotyczących takich spraw jak port lotniczy w Gdyni albo kolej metropolitarna. Gdańsk uważa się za miasto silniejsze ale to właśnie Gdynia ma w Polsce największy odsetek zadowolonych ze swojego życia ludzi.

Według sondażu Gazety Wyborczej Gdynia jest najwygodniejszym do życia miastem w kraju. Jego mieszkańcy przyznali najwyższe noty swoim władzom i ocenili w najprzeróżniejszych kategoriach swoje miasto jako najlepsze. Uznali, ze mają najsprawniejszą komunikację w kraju mimo iż to w Gdańsku przeznaczono na nią więcej inwestycji w ubiegłym roku. Wysoko ocenili również stan ulic, trasy rowerowe, estetykę miasta i możliwości spędzania wolnego czasu, mimo iż to w Gdańsku jest więcej instytucji kulturalnych czy klubów sportowych. Mieszkańcy Gdyni przyznali również najwyższe w kraju noty za rozwój i inwestycje. Jednak to Gdańsk w ostatnich latach przeznaczył więcej funduszy na inwestycje związane chociażby z Euro 2012. Różnica polega na tym, że Gdynia realizowała swoje inwestycje na skalę miasta a Gdańsk inwestując bardziej spektakularnie – przedobrzył.
Co jeszcze? Gdynianie uważają swoje miasto za bardziej bezpieczne. Pod kątem ogólnopolskich statystyk policyjnych nie jest to dalekie od prawdy. Skąd się biorą te różnice? Maciej Sandecki, dziennikarz Gazety Wyborczej, analizując sondaż pisze;
 
„Gdynia to fenomen. Choć zalicza się do największych miast w Polsce, jest jednocześnie jednym z najmłodszych. Ma zaledwie 87 lat. Do dziś żyją tam ludzie starsi niż samo miasto. Prawdopodobnie stąd bierze się niespotykany gdzie indziej, silny lokalny patriotyzm. Gdynianie kochają swoje miasto bo mają poczucie, ze sami je zbudowali, bo tradycja założycielskiego mitu „miasta z morza i marzeń” jest tam ciągle bardzo obecna”
 

Trochę historii:

 
Pięknie historię Gdyni opisała Stanisława Fleszerowa-Muskat w swojej fenomenalnej książce „Tak trzymać”. Na jej motywach powstał film „Miasto z morza”. Kartka po kartce odsłania historię Gdyni. Powstania w 1923 r. obok niewielkiej wsi morskiego portu oraz narodziny miasta Gdynia trzy lata później. Podobnie jak Krzysztof, główny bohater trylogii do Gdyni ściągają Polacy z różnych regionów kraju. Jadą tam w poszukiwaniu lepszej perspektywy i zwabieni zachętą ówczesnego Ministra Przemysłu i Handlu, Eugeniusza Kwiatkowskiego. To oni zbudują to miasto. Wspominała o tym Maria Dąbrowska w swoich Dziennikach:
 
„W ten sposób powstawały tylko chyba na pustkowiu miasta amerykańskie”
 
Do dziś zyją aktywni świadkowie tych wydarzeń. To okres o którym Kornel Makuszyński pisał:
 
„Słowo: GDYNIA stało się najpiękniejszym słowem polskiej mowy”
 
Gdańsk prawa miejskie uzyskał kilkaset lat wcześniej.  W X wieku. Początkiem XIV wieku został zajęty przez Krzyżaków. Panować będą nad miastem aż do 1454 roku.. Wypędza ich wreszcie król Kazimierz Jagiellończyk. Ojciec, opisywanego w poprzednim tekście o Krakowie i Warszawie, Zygmunta Starego. Kazimierz Jagiellończyk włączył ponownie Gdańsk w rejony Polski i nadał jego mieszkańcom liczne przywileje. Miasto wzbogaciło się o wszystkie dobra, które były wcześniej własnością Zakonu Krzyżackiego. Wiek później Gdańsk jest miastem wielu narodowości i odmiennych kultur. To najbardziej międzynarodowe ze wszystkich miast Korony. Zdaniem wielu staropolskich pisarzy cechowało go bogactwo, kosmopolityzm i hardość względem polskich królów.
 
W czasie zaborów miasto zależne było od Królestwa Prus. Początkiem XIX wieku zdobyte przez Francuzów jako Wolne Miasto Gdańsk zależne było od Cesarstwa Francuskiego. Jednak już kilka lat później zależność ta przechodziła kolejno do Królestwa Prus, Cesarstwa Niemieckiego i Republiki Weimarskiej. Dopiero od 1920 roku po przegranej Niemiec w I wojnie światowej i na mocy Traktatu Wersalskiego Gdańsk ponownie stał się autonomicznym miastem-państwem pod ochroną Ligi Narodów. Ten kompromis nie zadowolił jednak ani Polaków ani Niemców. Wraz z wybuchem II wojny światowej Gdańsk bardzo szybko stał się częścią nazistowskich Niemiec. Do Polski wrócił ponownie po zakończeniu II wojny światowej i trwa przy niej do dzisiaj. Niewiele jest w Polsce miast, których tożsamość na przestrzeni wieków kształtowała się tak różnorodnie jak miasta Gdańska.
 
Wiedząc to wszystko nie trudno zrozumieć wzajemne złośliwości obu wspomnianych miast. Jednak warto czasem odpuścić i przypomnieć sobie stare polskie przysłowie:
 
„Gdańsk bez Polski a Wisła bez wody – to jedno”
 

10 najpopularniejszych i subiektywnych różnic pomiędzy Gdynią i Gdańskiem:

 
1. Gdynianie są zazwyczaj bezkrytyczni jeśli chodzi o swoje miasto. Gdańszczanie przesadnie krytyczni.
2. Prezydent Gdyni cieszy się większą sympatią niż prezydent Gdańska. Nie bez powodu jest również jego bezpartyjność.
3. Gdynia jest jednym z najmłodszych polskich miast z tego względu nie posiada starówki. Gdańsk owszem.
4. 100 lat temu Gdańsk był już rozwiniętym miastem. Gdynia była wsią z kilkoma chłopskimi chałupami.
5. Gdynia od początku swego istnienia była tylko polska. Gdańsk przechodził „z rąk do rąk”. Jednak bilans tych lat wypada korzystniej dla Polski. 
6. Gdańszczanie przezywają Gdynian „Śledzie”, Gdynianie Gdańszczan „Gdańszczury” albo „Betony”
7. Gdynia uchodzi za bardziej nowoczesne i czystsze miasto niż Gdańsk.
8. Gdańsk ma więcej tras rowerowych niż Gdynia.
9. Ostatnimi czasy starówka Gdańska przeszła ogromną metamorfozę pod kątem życia nocnego. Powstają nowe lokale otwarte do późnych godzin nocnych. Coraz więcej jest wydarzeń miejskich, wydarzeń kulturalnych. 8 lat temu Gdańsk był towarzysko wymarłym miastem. Teraz prześcignął Gdynię.
10. Gdynia w przeciwieństwie do Gdańska bardziej kojarzona jest z żeglarstwem. Sprzyjają temu liczne imprezy i zawody. Gdynia częściej niż Gdańsk podkreśla swoje morskie korzenie.
 
Łączy ich jedno „duma” i fakt, że obydwa te miasta chcą przewodzić w swoim regionie.
 
Sea Towers skyscraper in Gdynia, Poland
 
Cityscape of Gdansk in Poland
 

Sprawdź także

Brak komentarzy

Zostaw komentarz